Majster na stulecie

Przegląd kadry

Sezon 2019/2020 wreszcie się zakończył, a kibicom Lecha pozostaje o nim jak najszybciej zapomnieć lub, przeciwnie, zapamiętać na wieki do czego może doprowadzić zarządzanie klubem sportowym wyłącznie przez pryzmat wyniku finansowego i minimalizacji ryzyka.

Teraz nadszedł czas na przygotowania do nowego sezonu. W najbliższych tygodniach kluczowe będzie zbudowanie kadry, która pod wodzą nowego sztabu będzie w stanie realnie podjąć walkę o trofea. W jednym z pierwszych tekstów naszej inicjatywy napisaliśmy, że warunkiem odnowy Lecha jest zbudowanie szerokiej kadry o odpowiedniej jakości, co oznacza zawodnika ligowej czołówki na każdej pozycji, a w kilku przypadkach po prostu najlepszego zawodnika w kraju. Dodatkowo na każdej pozycji powinien być zapewniony wartościowy zmiennik/rywal do walki o miejsce w pierwszej jedenastce.

Dokonajmy więc przeglądu wojsk i zastanówmy się, gdzie zmiany muszą nastąpić w pierwszej kolejności.

Bramka:

Zgodnie z doniesieniami prasowymi trener Skorża zarządził poszukiwania nowego bramkarza. Bardzo nas to cieszy, bo dotychczas kierownictwo klubu uważało, że duet Mickey Van Der Hart i Filip Bednarek daje wystarczająco dużo jakości. Tymczasem każdy z nich zagrał w ubiegłym sezonie co najwyżej kilka dobrych meczy, a ilość błędów przez nich popełnianych i brak pewności w bramce widział każdy oglądający Kolejorza w akcji. Z pewnością żadnego z nich nie można zaliczyć do ekstraklasowej czołówki goalkeeperów. Tak więc – potrzebny jest niewątpliwie bramkarz na miarę top ekstraklasy, a jeden z obecnych zawodników (raczej VdH) powinien pozostać w klubie jako zmiennik.

Środek obrony:

Obecnie na ŚO trener Skorża ma do dyspozycji Salamona, Milicia, Satkę, Rogne (do końca roku 2021) oraz wracającego po wypożyczeniu Crnomarkovicia, który jednak, mamy nadzieję, zostanie jak najszybciej odpalony, więc nie bierzemy go w naszych rozważaniach pod uwagę. Żaden ze środkowych obrońców nie błyszczał w ostatnich miesiącach, choć teoretycznie Salamon i Milic mają w miarę solidne CV, a Lubomir Satka w pierwszym sezonie w Lechu pokazał sporo jakości. Być może więc pod okiem nowego sztabu uda się zestawić z tych zawodników parę sensownych stoperów. Niestety, Thomasa Rogne trudno uznać za pełnoprawnego zawodnika ze względu na stan jego zdrowia. W obliczu wielkich braków na innych pozycjach można zapewne uznać, że do końca roku trójka Salamon, Milic, Satka z rezerwowym Rogne będzie wystarczająca. Natomiast najpóźniej w zimowym okienku potrzebujemy nowego zawodnika na tę pozycję.

Boki obrony:

W kadrze Kolejorza nie ma obecnie ani jednego nominalnego lewego obrońcy. Jak słusznie twierdził Maciej Skorża, chcąc walczyć o cokolwiek Kolejorz potrzebuje na każdej pozycji przynajmniej dwóch rywalizujących zawodników, więc jednym z najwyższych priorytetów jest ściągnięcie już latem dwóch lewych obrońców. Z kolei na prawej stronie mamy Alana Czerwińskiego, który w formie z Zagłębia Lubin z pewnością mógłby być wartościowym graczem w walce o trofea. Niemniej brakuje mu zmiennika, bo wystawianie na PO Lubo Satki nie do końca zdaje egzamin oraz bardzo ogranicza możliwości wyboru na środku defensywy.

Środek pola – Pozycje 6 i 8:

Jest to obecnie najlepiej obsadzona strefa boiska w kadrze Lecha. Mając Tibę, Kvekve, Murawskiego i Karlstroma wydaje się, że trener będzie miał wystarczającą rywalizację i możliwości manewru.

Skrzydła:

Nominalnymi skrzydłowymi w Lechu są obecnie Jakub Kamiński (niezły rok 2020, słabsza wiosna), Michał Skóraś (bardzo nierówny, kilka przyzwoitych występów przeplatał z byciem jednym z najsłabszych Lechitów na boisku) i Jan Sykora (trudno byłoby z wszystkich jego występów zrobić kompilację 90 udanych minut). Nawet jeśli nowemu sztabowi uda się wykrzesać więcej jakości z obecnych zawodników, to minimum jeden skrzydłowy o bardzo wysokiej jakości jest niezbędny, a realnie rzecz biorąc na bokach powinno pojawić się dwóch nowych graczy. Z drugiej strony, o czym za chwilę, na jednym ze skrzydeł będzie zapewne „na stałe” obsadzony młodzieżowiec.

Ofensywny pomocnik/drugi napastnik:

Głównym zawodnikiem na pozycji nr „10″ jest obecnie Dani Ramirez, którego ocena nie jest jednoznaczna. Kilkakrotnie pokazał sporo jakości, choć zdarzały mu się też bardzo słabe występy. Niewątpliwie powinien on w Lechu zostać, potrzebuje jednak mocnego rywala do składu. Obecnie teoretycznie kandydatami do tej roli mieliby być Marchwiński (na dziś z pewnością nie gotowy do tej roli) oraz wracający z wypożyczenia Juliusz Letniowski (też mamy poważne wątpliwości, czy jest już na poziomie pozwalającym na pociągnięcie Lecha do walki o trofea). Można również próbować ustawiać wyżej Tibę czy Kvekve, lub grać na dwóch napastników, niemniej będą to swoiste półśrodki. Tak więc klasowa „10″ powinna być jednym z celów transferowych, choć może nie z najwyższym priorytetem

Atak:

Mikael Ishak jest jednym z najbardziej udanych transferów Lecha w ostatnim czasie i niekwestionowanym wyborem numer 1 do pierwszego składu. Czy ma jednak godnego zastępcę/rywala? Aron Johannsson po niezłym wejściu do drużyny przez większość czasu rozczarowywał, Filip Szymczak podobnie (ma zresztą podobno iść na wypożyczenie). Kto więc zastąpi Mikaela lub zagra z nim w parze? Kandydatów specjalnie nie widać. Wydaje się więc, że również linia ataku powinna zostać wzmocniona o zawodnika mogącego wspomóc lub zastąpić podmęczonego czy kontuzjowanego Ishaka.

Co z młodzieżowcem?

Zawodnicy, którzy zaliczyli przynajmniej kilka występów w mijającym sezonie i będą mieć status młodzieżowca w kolejnym to: Kamiński, Skóraś, Marchwiński i Szymczak. Mówi się o tym, że Szymczak ma się udać na wypożyczenie. Jest jeszcze Klupś, na którego trudno liczyć ze względu na stan zdrowia i dlatego nie został uwzględniony w naszej wyliczance, bo w ostatnim sezonie praktycznie nie grał. W dalszej kolejności w kadrze są jeszcze Bąkowski, Palacz, Borowski, Kozubal, a także np. Smajdor, Szramowski, Karbownik czy Pacławski. Niestety biorąc pod uwagę, w którym miejscu w tabeli znajdują się rezerwy Lecha trudno liczyć na to, że któryś z tych zawodników może grać w pierwszej drużynie nie osłabiając jej nadmiernie. Wygląda więc na to, że podstawowym młodzieżowcem Lecha w nowym sezonie musi być Jakub Kamiński wspomagany przez Skórasia czy Marchwińskiego. Znając włodarzy Lecha można się liczyć z tym, że zechcą wykorzystać Palacza, Smajdora lub Borowskiego na bokach obrony. W praktyce jednak należy chyba przyjąć, że w większości meczy młodzieżowiec będzie obsadzony na skrzydle.

Priorytety:

Na dziś najważniejszym i najpilniejszym wydaje się sprowadzenie bramkarza, lewego obrońcy i skrzydłowego. Zwłaszcza ta pierwsza pozycja woła o wzmocnienie, gdyż Lech od wielu lat nie miał na bramce zawodnika, który gwarantowałby uratowanie kilku ważnych punktów w sezonie i przy okazji popełniałby niewiele błędów. Jest to ważne również dlatego, że środek obrony pewnie nie zostanie wzmocniony a do naszych stoperów można było mieć w tym sezonie wiele zastrzeżeń. Aby można powiedzieć, że Lech naprawdę buduje kadrę do walki o trofea, do zespołu powinni jeszcze dołączyć prawy obrońca, drugi lewy obrońca oraz ofensywny pomocnik/napastnik. Nie wymieniamy drugiego skrzydłowego, bo, jak napisano wcześniej, ta pozycja będzie zapewne „obstawiona” przez Kamińskiego lub Skórasia jako młodzieżowców. Ostrożne szacunki mówią więc o tym, że Kolejorz bardzo potrzebuje minimum 6 jakościowych transferów. Najpóźniej w kolejnym okienku powinien się pojawić ŚO za Thomasa Rogne, choć wszyscy wiemy, że lepiej byłoby aby przyszedł już teraz.

Trudno uwierzyć, że zarząd Lecha pozwoli sobie na tak awanturniczą politykę transferową. Jeszcze większym problemem jest wiara w jakość sprowadzanych graczy – wszyscy znamy skuteczność skautingu Lecha w ostatnich latach. Czyli – tak naprawdę nadchodzące tygodnie to dla pionu sportowego „Mission Impossible”. Jeśli jednak coś w naszym klubie miałoby się naprawdę zmienić, to właśnie tego nam trzeba – zrobienia czegoś dotąd niemożliwego.

W najbliższych tygodniach aktywność naszej grupy ulegnie istotnemu ograniczeniu. Napisaliśmy już w większości, co myślimy o wielu obszarach działalności klubu. Teraz chcemy przekonać się, czy 11 miejsce na koniec ostatniego sezonu zmusi włodarzy klubu do głębszej refleksji i zmiany sposobu działania, czy też kontynuowane będzie osuwanie się Lecha na piłkarskiej mapie Polski. Do większej aktywności wrócimy wraz z nadchodzącym początkiem sezonu, a w międzyczasie chętnych zapraszamy na nasz profil facebookowy -> TUTAJ gdzie będziemy monitorować ruchy Lecha w lecie.

Korzystając z okazji chcielibyśmy powitać w naszym gronie kolegę Pawlisko, który odtąd wspólnie z nami prowadzić będzie krucjatę o przywrócenie Lechowi pozycji, na jaką zasługuje.

Didavi, Jacek_komentuje, kibol z IV, leftt, Siódmy Majster, tomasz1973, Pawlisko


Skomentuj:

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

TO TOP