Majster na stulecie

Ubieramy Majstra – reakcja medialna

Nasza akcja „Ubieramy majstra” została opisana przez dwóch dziennikarzy będących jednocześnie tak jak i my wielkimi kibicami Kolejorza – panów Józefa Djaczenko i Radosława Nawrota. Artykuły opisujące naszą inicjatywę ukazały się więc odpowiednio na portalach kibicpoznański.pl i interia.pl.

Celem naszej akcji było oczywiście pokazanie władzom Lech Poznań co dla nas – kibiców jest najważniejsze w zbliżającym się jubileuszowym roku i nie robiliśmy tego, aby zyskać rozgłos w mediach natomiast sytuacja ta pokazuje, że nawet niewielka grupa kibiców może wywołać reakcje, z którą zarząd po prostu będzie musiał się zmierzyć.

Poniżej prezentujemy to, co o naszej inicjatywie napisali wspomniani wcześniej dziennikarze.

Radosław Nawrot(interia.pl):

Lech Poznań to nie korporacja. Przesyłka dla prezesów klubu

W gabinetach prezesów, na ich ścianach wiszą drogocenne „obrazy”. Ważniejsze niż puchary, medale, które można wywalczyć, a które dla zarządu są nieistotne. Cenniejsze okazują się…koszulki. Koszulki wychowanków, sprzedanych za miliony złotych. Tylko nieliczni z nich zdobyli z Lechem mistrzostwo Polski – piszą kibice Lecha Poznań do prezesów Piotra Rutkowskiego i Karola Klimczaka oraz dyrektora Tomasza Rząsy. I wysłali im prezenty.

Tym prezentem są właśnie koszulki, na których napisano hasła „Liczy się tylko majster” i „Lech to nie korporacja, Lech to my – jego kibice”. Przesyłko są spersonalizowane, zawierają nazwiska Karola Klimczaka i Piotra Rutkowskiego. – Chodzi o to, by nimi wstrząsnąć i pokazać jasno, na czym zależy kibicom – słyszymy. – Chcemy w ten sposób dać wyraz naszego niezadowolenia. Chcemy wymusić presję na zarządzie, by podejmowane przez nich decyzje były ukierunkowane tylko na jeden cel, na zdobycie mistrzostwa. Jest to nasz, niesłyszalny z wiadomych względów na trybunach, na stadionie, głos, krzyk sprzeciwu wobec dotychczasowych działań klubu. To pressing, który ma spowodować powrót Lecha na właściwe, sportowe, zwycięskie tory.

Lech Poznań od sześciu lat pozostaje bez jakiejkolwiek wygranej – ani mistrzostwa, ani Pucharu Polski. Coraz częściej mówi o sobie jako o „zespole topowym” czy „czołową drużyną w kraju”, dopiero ostatnio trener Maciej Skorża i piłkarz Jakub Kamiński zaczęli deklarować walkę o dublet.

Kibice założyli profil Majster na Stulecie. Piszą tak: „19 marca ruszyliśmy z akcją #MajsterNaStulecie publikując  na stronie kkslech.com, dzięki uprzejmości Redakcji, pierwszy z wielu felietonów opisujących fatalne, nieudolne zarządzanie Lechem przez obecnego właściciela, prezesa i zarząd klubu. Staraliśmy się i będziemy to robić nadal, by w merytoryczny sposób przedstawiać wszystkie popełniane przez nich błędy, które od lat, przyczyniają się do rozbioru wielkiej marki, jaką na mapie Polski jest Lech Poznań. Wybrana data oczywiście nie była przypadkowa. Jak doskonale wiecie tego dnia Lech Poznań obchodził 99 rocznicę swojego powstania. Dokładnie za rok od tej daty obchodzić będziemy 100-lecie klubu, stąd też nazwa naszej kibicowskiej inicjatywy. Mając już dość kolejnych kompromitacji, przegranych sezonów, także tych „przejściowych”. Nie godząc się z tym jak przez ostatnie lata systematycznie roztrwaniany jest potencjał naszego klubu, postanowiliśmy działać, bo nie chcemy oglądać Lecha, który znajduje się w środku ligowej stawki. Nie interesują nas transferowe rekordy sprzedaży.”

Artykuł jest dostępny tutaj.


Józef Djaczenko(kibicpoznanski.pl)

Kibice Lecha nie pozostawiają wyboru: #Majster Na Stulecie!

Ma być majster na stulecie klubu – i koniec! Innego wyjścia nie widzą. Kibice żyją Lechem. Przeżywają traumę. Mają dość czekania. Uważają, że klub z własnej, nieprzymuszonej woli nie spełni marzeń setek tysięcy fanów – bo co najmniej tylu, nie tylko w Wielkopolsce, mu sprzyja – i nie postawi wszystkiego, co ma, na sukces. Zadbali o stosowne koszulki, wysłali je z pismem przewodnim do władz Kolejorza. Oto ich stanowisko:

– Jesteśmy z Lechem od dawna, to część naszego życia. Dlatego postanowiliśmy zrobić cokolwiek, bo głos pojedynczych kibiców czy dziennikarzy nie jest słyszany, protesty realizowane przez zorganizowane grupy kibicowskie (choćby ten z meczu z Legią trzy lata temu) też niewiele dały. Liczyliśmy, i nadal liczymy, na zaktywizowanie kibiców, którzy nie są zrzeszeni w żadnych grupach, a myślą podobnie jak my.

Biorąc pod uwagę kolejne lata bylejakości i degrengolady sportowej Lecha postanowiliśmy działać. Władze Lecha konsekwentnie odzierają nas ze złudzeń, bo widać wyraźnie, że cel sportowy nie jest ich priorytetem. Ale cóż, nadzieja umiera ostatnia. Pozostaje nam, wbrew oczywistym, codziennym obserwacjom, liczyć na to, że ktoś w końcu zauważy, że bez sukcesu sportowego nie uda się długoterminowo zbudować stabilnego klubu piłkarskiego na wysokim poziomie. Na Akademii też nie da się nie wiadomo ile zarobić, jeśli ogrywając się w ekstraklasie wychowankowie będą walczyć o utrzymanie zamiast o mistrzostwo.

Nie zgadzamy się na to, aby Lech był traktowany przez obecny zarząd tylko i wyłącznie jako okno wystawowe służące napędzaniu ceny na zawodników z Akademii. Nie zgadzamy się na to, aby w Lechu aktywny i skuteczny był tylko dział sprzedaży. Nie zgadzamy się na to, aby Lech znaczył coraz mniej nie tylko w Polsce, ale nawet w Wielkopolsce. My już nie prosimy, my żądamy powrotu naszego Kolejorza na właściwe tory, my żądamy inwestycji nie tylko w infrastrukturę, ale w wartość sportową zespołu, my żądamy zawodników gotowych wejść w polską ligę i wygrać ją. My żądamy Majstra i Pucharu Polski, a jubileuszowy sezon tym bardziej musi zmobilizować właścicieli do działań! Przekazane przez nas zarządowi koszulki to głos tych, którym ten klub leży na sercu…Głos kibiców KKS LECH POZNAŃ!

Artykuł jest dostępny tutaj.


Skomentuj:

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

TO TOP